Kwarantanna

Kwarantanna to ciekawe słowo-„przymusowe czasowe odosobnienie stosuje sie w celu zapobiegania epidemi.. Nazwa pochodzi od trwającego do 40 dni okresu podczas którego przybysze do Republiki Raguzy byli oddzieleni od mieszkańców.”(całość w wikipedi)

Chciałbym słów kilka skreślić na temat osobistego oddzielenia, można by rzec kwarantanny,ale nie takiej zwykłej z własnej woli, taka nie odbija się echem ani w naszym życiu ani nie ma znaczenia w dalszej drodze jaką jest życie. Myślę raczej o takiej która spada na nas z nienacka, nagle, zaskakuję nas i wymusza podjęcie wewnętrznej decyzji. Każdy z Nas potrzebuję relacji jedni więcej drudzy mniej, jednakże lubimy kiedy nas doceniają , lubią, akceptują, szanują, w reakcji my także zwyczajowo  się odwzajemniamy. Ale co wtedy kiedy w jednej minucie tracimy przyjaciół, co wtedy kiedy nasi najbliżsi nagle”pokazują nam plecy”, co wtedy kiedy inni przestają Cię akceptować takim jakim jesteś??? Jest jedno słowo które określa stan w którym się znajdujemy: odrzucenie. Jak my reagujemy?Jak to przeżywamy? Czy nas to boli? Czy przechodzimy to lekko? Tak, przymusowa kwarantanna, niechciana, nielubiana. A co znajdziemy w  Piśmie na temat izolacji, kwarantanny?  Ew.Marka 14,32-50 opisuje wydarzenia w ogrodzie Getsemane, kiedy Jezus w śmiertelnym boju walczy w modlitwie uczniowie jeszcze z Nim są. Jezus woła do Ojca jeśli to możliwe aby Go to o minęło. Zbliża się coś co przerasta Jego siły. Jednak decyduję się wykonać wolę Ojca. Werset 50 już po pojmaniu Pana stwierdza:”Wtedy wszyscy go opuścili i uciekli”.  Opuścili – nie brzmi to znajomo?? Któż z nas nie miał momentu kiedy potrzebowaliśmy wsparcia bliskich.. a Oni .. nas opuścili.. Sam Pan to przechodził, doświadczał odrzucenia, jak się ma to do Kwarantanny? Doświadczenie. Przejście prób, doświadczenie wykonuje w nas prace i nie jest to miła praca, nie jest to miłe doświadczenie. Sam Pan pokazał jaka jest droga, osobiście to przeszedł. Izolacja. Drugą izolacją chyba najgorszą (moim zdaniem nic gorszego nie ma) to to czego doświadczył zaraz później w Marka 15,33-37. „Boże mój,Boże mój czemuś mnie opuścił” Opuszczenie, poczucie odrzucenia, odwrócenie się kogoś najbliższego! Najpierw przyjaciele teraz brak relacji z Ojcem.  Co daje kwarantanna?

40 dni izolacji. Lubię „obrazy” w sensie historie które nam malują pewną rzeczywistość aby nam rozjaśnić trochę jakąś prawdę,często są to jakieś analogie nieraz to alegorie.

40 dni odosobnienia. Ponownie zwrócę się do Nauczyciela „życia” Mat.4,1-11 opisuję sytuacje kiedy Jezus napełniony Duchem Świętym rozpoczyna służbę w świetle jupiterów i fleszy.. no nie oczywiście że nie, Duch zabiera  Go na pustynie tak na pustynie gdzie w poście prowadzi rozmowę z diabłem. Post trwa 40 dni,40 nocy.Izolacja. Druga Mojżeszowa 12,1-28 wielkie wydarzenie które zapisze się jako święto Pesach (jedno z trzech świąt Pana, świąt pielgrzymich) , co poprzedza? A właśnie izolacje, kiedy to rodziny tą noc miały spędzić w swoich domach z nakazem nie opuszczania go, chroniła ich krew baranka paschalnego.Czyż nie jest  to analogia do baranka”wielkanocnego”?   Była to chwilowa społeczna kwarantanna przed tym co działo się na zewnątrz, przed tym co miało nastąpić. Za każdym z tych odosobnień w wymiarze indywidualnym jak i społecznym widzimy okazję, sposobność do ZMIAN które możemy wykorzystać i obrócić negatywne skutki w zwycięstwo które nie koniecznie będziemy widzieli od razu. Zmiany często powodują niechęć. Powodują utratę wirtualnego bezpieczeństwa, porzucenie tak dobrze znanej i lubianej pozycji. Czy warto aby one nastąpiły? Jezus Chrystus- jedyna droga do Ojca- wskazał zarys drogi, szkic, tryb „przejścia”. Czy jeżeli Pan doświadczał tego wszystkiego czy nas to ma ominąć? Jaką „drogą” wtedy idziemy? Czy dajemy możliwość oszlifowania nas? Przygotowania do spotkania z kochającym Ojcem ale zarazem świętym majestatem!!! Wchodźmy w „nowe” i podejmujmy decyzję według woli Boga.

Tego życzę Wam i Sobie by móc je dostrzec i wprowadzić w życie.